Co z wyborami w Polsce 2050? Jest oficjalny komunikat
Rada Krajowa Polski 2050 zebrała się w poniedziałek o godzinie 18.00. Celem narady było podjęcie decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii bądź przeprowadzeniu całego procesu wyborczego od nowa.
Polska 2050 powtórzy drugą turę wyborów na szefa partii
O tym, co zdecydowano poinformowano na oficjalnym profilu ugrupowania w mediach społecznościowych.
"Rada Krajowa przyjęła uchwałę, zgodnie z którą druga tura wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 odbędzie się do 31 stycznia" – przekazała partia.
Ponadto w komunikacie poinformowano, że do 7 lutego zbierze się Rada Krajowa, podczas której posiedzenia zostanie wybrany Zarząd Krajowy.
W drugiej turze wyborów o fotel szefa Polski 2050 powalczą Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska.
Chaos w Polsce 2050
Przypomnijmy, że druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 odbyła się 12 stycznia. Głosowanie nieoczekiwanie unieważniono z powodu "problemów technicznych". Od tamtej pory w ugrupowaniu panował chaos. Pojawił się pomysł, aby całą procedurę wyborczą przeprowadzić jeszcze raz. To pozwoliłoby na start nowych kandydatów. Stanięcia do walki o przywództwo w ugrupowaniu nie wykluczał jego dotychczasowy lider Szymon Hołownia.
W poniedziałek nieoczekiwanie pojawiła się propozycja ze strony zwyciężczyni pierwszej tury. Jak przekazała stacja TVN24, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała Paulinie Hennig-Klosce, z która przeszła do drugiej tury, by obie były równoprawnymi współprzewodniczącymi partii. Pomysł ten miał pozwolić formacji wyjść z kryzysu po unieważnieniu drugiej tury wyborów i burzliwych piątkowych obradach Rady Krajowej.
Po kilku godzinach od ujawnienia tej propozycji oświadczenie wydał Szymon Hołownia. "Przekazałem dziś członkom Rady Krajowej w serdecznej wiadomości, że decyzje Kandydatek walczących o fotel Przewodniczącej, skłaniają mnie do oddania w ich ręce pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii" – podkreślił polityk na platformie X.
Jak dodał, fundamentem jego myślenia zawsze była spójność rządzącej koalicji oraz trwałość Klubu Parlamentarnego. "Tak wiele przecież mamy jeszcze razem do zrobienia. Poczekam (za Zauchą) aż 'Most nad rzeką zdarzeń' opustoszeje. A wtedy z pewnością dane nam będzie jeszcze nie raz usiąść, znów z życzliwością porozmawiać, a potem wspólnie i dobrze popracować dla Polski. Powodzenia w wyborach" – dodał.